10 grudnia 2018

Trekking w Atlasie Wysokim. Przełęcz Tizi n’Tamatert [pyszne soki z pomarańczy, księżycowe krajobrazy, z widokiem na 3-tysięczniki]

Przylecieliśmy do Maroka w poniedziałek, więc ten dzień chcieliśmy przeznaczyć na rozeznanie i odpoczynek. Nasza podróż zaczęła się już w niedzielę. Do Krakowa przyjechaliśmy z różnych stron Polski. Natalia ze Szczecina, Andrzej z Wrocławia, Madzia z Rybnika, no i ja - z Ustronia. Około 2 w nocy “skompletowaliśmy” się na lotnisku i siłą rzeczy, musieliśmy rozbić obóz, bo nasz lot był o 7.25.

maroko, atrakcje maroko, atlas wysoki, gory atlas, trekking maroko, jebel toubkal

Do Imlil dotarliśmy około 15. Marokańską wioskę w górach potraktowaliśmy, jako miejsce na tzw. przeczekanie. Naszym celem, pewnie jak i większości turystów przyjeżdżających do Imlil, było wejście na Jebel Toubkal.

6 października 2018

Orla Perć - nie taki diabeł straszny!


Nie odkładaj swoich marzeń na później, bo Twoje kolana mogą nie puścić Cię dalej. ;)
Agnieszka - nie Paulo Coelho

Brzmi to, co najmniej jak Paulo Coelho w wersji dla górołazów, prawda? A to tylko refleksje po ostatniej wizycie w Tatrach. Nie widziałam ich ponad miesiąc, w czasie którego poziom mojej tęsknoty zdążył przekroczyć normę i połączył się z zespołem niespokojnych nóg. No, bo możliwości na wyjazd były, ale pogoda współgrać już nie chciała. I już, już prawie chciałam tupać nogami o ziemię, że dlaczego kolejny weekend z deszczem i że dlaczego słońce widuję tylko przez okno w pracy. I prawie też zwątpiłam w to, że dane mi będzie zobaczyć Tatry w letnio-jesiennym krajobrazie.


Prognozy na drugi weekend września nie były najlepsze. Jakiś front przechodził na południu kraju, częstował deszczem i paskudnymi burzami. Ech. Ale niedziela to święty dzień, a dzień święty święcić należy. Więc popełniłam tatrzańską przygodę, której smaku nie zapomnę do końca życia. I matka natura mi w tym pomogła - nie spuściła z nieba ani kropli deszczu - ale - spuściła dość nisko ciężkie chmurzyska. Nie mogłam nacieszyć oczu widokami, ale może wędrówka ta miała mieć inny wymiar? 

24 września 2018

Tatry Wysokie, Bystra Ławka 2300 m n.p.m. + Skrajne Solisko 2177 m n.p.m.

Za jakieś 9 godzin, kiedy będziemy już spełnieni, szczęśliwi i ciutka zmęczeni, na pytanie Mania: "A właściwie to po co my po tych górach chodzimy? Zamiast wyspać się i odpocząć przez TV", ja odpowiem bez chwili wahania: "Przez lato przyjeżdżam tutaj dla kwiatków". :)